środa, 4 grudnia 2013



2.
Pewny rudo-włosy chłopak szedł do swojego szefa. Miał mu do powiedzenia kilka ważnych informacji. Dowiedział się od pewnej blondynki z Konohy że drużyna z Wioski Liścia szuka jego Lidera. Szedł przez ciemne korytarze spowite tak jakby mgłą. Doszedł do dębowych drzwi obok których wisiała tabliczka którą pisała czerwono-włosa medyczka z ich drużyny na której widniał napis:" Gabinet ślicznego, słodkiego, najlepszego, najseksowniejszego (przesadzam) Lidera Hebi". Zapukał i gdy usłyszał krótkie "Wejść" otworzył drzwi i bez zastanowienia wszedł.
-Szefie mam informacje z Konohy..-powiedział opanowanym głosem Jugo. Kruczo-włosy uśmiechnął się diabelsko.
-Starszyzna mi za to zapłaci. Przenosimy się do naszego obozowiska przy lesie.-rozkazał brunet. Rudo-włosy tylko przytaknął i wyszedł z zamiarem powiedzenia reszcie o poczynaniach lidera...
________________________________________________
Szóstka shinobi z Wioski Liścia biegło już przez 2 godziny a Naruto już marudził że jest zmęczony. Kakashi czytał swoje książki, młoda Hyuga patrzyła na blondyna, jej kuzyn Neji myślał jak zbliżyć się do Ten Ten i na odwrót. Sakura korzystając z chwili gdy lis rozmawiał z Sensei'em Kakashi'm podeszła do młodej Hyugi i zaczęła rozmowę:
-Hej Hinata jak tam z Naruto?
-E....Do..brze a coś się dzieje?- odpowiedziała jej pytaniem.
-Wiem że coś się stanie. Miej oczy otwarte Hinuś- puściła jej oczko i wyszła naprzód ze słowami: Zatrzymamy się na tej łące.
___________________________________________
-Saske-kun! Po co tam biegniemy?- pytała po raz sety rudo-włosa.
-Moi starzy "znajomi" mnie szukają ,Karin. A ja zamierzam porwać kapitana tej pieprzonej wioski.- odpowiedział ściskając dłonie w pięści.
-Ale po co to?- znów zadała bardzo oczywiste pytanie więc lider miał już coś powiedzieć lecz zauważył że już są.
-Jak dojrzejesz to się dowiesz ruda małpo!- wtrącił się już nie mało rozbawiony tą całą sytuacją Suigetsu. Ta zmarszczyła brwi i spiorunowała go wzrokiem- Poza tym już jesteśmy i czekamy aż "znajomi"- mówiąc  słowo ZNAJOMI robił króliczki palcami- Sasuke już tu dotrą co nie zajmie długo bo już tu są prawda?
-Masz rację już tu są.- powiedziała skupiając się z całej siły po to by jej wybranek zauważył jej starania- Wyczuwam dużą ilość chakry i to w nadmiernych dawkach.
-To dobrze czekamy aż rozłożą namioty. Potem atakujemy- powiedział dziwnie uśmiechnięty Sasuke- jasne?
-Hai!- odpowiedzieli wszyscy na raz.
Minęło parę minut a już shinobi z Konohy mieli przygotowane namioty, blondyn podpadł Sakurze, TenTen poszła z Nejim po drewno na opał, Kakashi...nic nie robił a młoda Haruno cały czas biła Naruto i nie traciła czujności. Jednak jedna sekunda nie uwagi może popsuć wszystko.....
__________________________________
Hej!!! Tak długo mnie nie było. Po prostu mam za dużo do nauki i mnóstwo popraw z Przyrody v.v oraz z Matematyki '-.- Będę pisać wtedy kiedy będę miała czas to napiszę. Papa <3